Tomasz Lachowski

Tomasz Lachowski

Więcej

Niedokończona rewolucja

Obywatelski zryw o wolność czy sterowana przez zachodnich mocodawców ściśle zaplanowana akcja wymierzona w reżim Wiktora Janukowycza? Czym tak naprawdę był Euromajdan? W dobie wojny hybrydowej i szerzonej dezinformacji nieprzekonanych i tak przekonać nie sposób, więc obie te narracje będą jeszcze długo funkcjonować obok siebie. Nie ma jednak wątpliwości, że Rewolucja Godności zmieniła Ukrainę, a jej konsekwencje są dużo poważniejsze niż Pomarańczowego Majdanu z 2004 roku.

 

Następstwem odrzucenia władzy Janukowycza było pojawienie się tzw. zielonych ludzików na Krymie i nielegalna aneksja półwyspu przez Federację Rosyjską, a w dalszej kolejności wybuch „rosyjskiej wiosny”. Powstanie w kwietniu i maju 2014 roku „Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych” (Noworosji), reżimów de facto, rozpoczęło trwającą obecnie już trzeci rok wojnę państwa ukraińskiego z Rosją – przy użyciu separatystów na Donbasie. To bowiem bezsprzecznie międzynarodowy konflikt zbrojny w wyniku agresji Kremla na suwerenną Ukrainę – i tak fakt ten należy oceniać. Nie wolno jednak przy tym zapominać, że wyrażona podczas Rewolucji Godności chęć wkroczenia przez Ukraińców na drogę ku europeizacji i pełnej demokratyzacji swojego państwa (a były to główne postulaty Euromajdanu), została poparta podjęciem procesu reform – choć bez wątpienia bardzo zróżnicowanym, jeśli chodzi o ich tempo i skuteczność. Rozliczenia dawnej rządzącej ekipy w postaci lustracji, zmiana historycznej narracji poprzez politykę dekomunizacji, przyjęte jako rezultat protestów na kijowskim Majdanie Nezałeżnosti, powinny zostać wzmocnione konkretnymi działaniami skierowanymi „na przyszłość”. Walka z korupcją, budowanie państwa rządów prawa – to niezbędne kroki, aby w pełni dokończyć rozpoczętą na przełomie 2013 i 2014 roku Rewolucję Godności.

 

Trzy lata po wybuchu Euromajdanu warto przyjrzeć się nieco bliżej tym historycznym wydarzeniom, które rozegrały się w samym sercu stolicy Ukrainy. Z pomocą przychodzi książka Majdan. Drugie narodziny narodu, wydana nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Łódzkiego. Trójka autorów, Swietłana Grela-Krawczenko ze Wschodnioeuropejskiego Uniwersytetu w Łucku, Rafał Kowalczyk oraz Przemysław Waingertner z Uniwersytetu Łódzkiego, przygotowała bowiem bardzo syntetyczne kompendium wiedzy o historii państwa ukraińskiego – w praktyce od powstania Rusi Kijowskiej, aż do czasów współczesnych. Badacze ze swadą prowadzą nas przez dzieje narodu ukraińskiego i ich walki o własne państwo, zakończone (po raz pierwszy) w 1991 roku, a tak naprawdę dopiero przez krwawą ofiarę ludzką na Majdanie w Kijowie przed trzema laty (tytułowe drugie narodziny narodu). Merytoryczną część książki uzupełniają bezpośrednie relacje z ukraińskiej Rewolucji Godności – autorstwa Swietłany Greli-Krawczenko (dotyczą wydarzeń z Kijowa i Łucka) oraz Rafała Kowalczyka (relacja ze Lwowa). Zwłaszcza pełna emocji wypowiedź Greli-Krawczenko doskonale przybliża ten niezwykły czas w życiu narodu ukraińskiego – mieszankę pasji, nadziei, strachu, bólu po zabitych bohaterach tzw. Niebiańskiej Sotni oraz (umiarkowanego) poczucia zwycięstwa w boju o swoją Sprawę.

Opracowanie wieńczy kilkaset zdjęć z protestów Euromajdanu z trzech wspomnianych miast Ukrainy. Warto choć na chwilę zatrzymać wzrok na tych kadrach i wspomnieć jak bardzo Polska wspierała swoich sąsiadów ze wschodu w czasie Rewolucji, zwłaszcza dziś, kiedy trudna i krwawa historia naszych wzajemnych relacji może znowu – całkowicie niepotrzebnie! – podzielić nasze narody.

 

Więcej o książce na stronie

Komentarze

22.02.2017

Inne teksty tego autora

W bałkańskim kotle znowu wrze. Czy wybuchnie?

Zagajona w pewien deszczowy lipcowy poranek dziewczyna pracująca w nowo otwartym Muzeum Ludobójstwa w Sarajewie ze smutkiem w głosie wskazała, że już od dawna sytuacja nie była tak napięta. Pokój zdaj...