Krzysztof Konecki

Krzysztof Konecki

Profesor zwyczajny, przewodniczący komisji UŁ ds. stopni naukowych w dyscyplinie nauki socjologiczne. Pracuje na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego, jest kierownikiem Katedry Socjologii Organizacji i Zarządzania. Jego zainteresowania obejmują socjologię jakościową, symboliczny interakcjonizm, teorię ugruntowaną, metodologię nauk społecznych, socjologię wizualną, komunikację i zarządzanie międzykulturowe, kulturę organizacyjną i zarządzanie oraz badania fenomenologiczne i kontemplatywne. Jest redaktorem naczelnym "Przeglądu Socjologii Jakościowej" i pełni aktualnie funkcję przewodniczącego Polskiego Towarzystwa Socjologicznego.
Więcej

Coaching a cywilizacja przyszłości

Uczenie się dorosłych nie zawsze jest związane z odczytywaniem i zapamiętywaniem spisanej wiedzy, wiedzy książkowej. Uczymy się bazując na doświadczeniach życia codziennego, a proces stawania się, jak dowiedli to symboliczni interakcjoniści, trwa permanentnie – ciągle stajemy się kimś w naszych rolach, nasze tożsamości są konstruowane społecznie, kulturowo i sytuacyjnie. Przemiany następują i trudno je zatrzymać, szczególnie w sytuacji niestabilnego otoczenia społeczno-gospodarczego.

 

Transformacje tożsamości mogą się dokonywać w różny sposób, jak opisał to Anselm Strauss w książce Zwierciadła i maski. Mogą dokonywać się pod wpływem innych osób, między innymi w procesie coachingu, o czym pisze autorka książki Transformacja w coachingu. Doświadczenia uczenia się dorosłych. Często dzieje się to podczas tzw. punktów zwrotnych. Trudno jest przedstawić rozwój jako jednolity i ciągły proces. Są to pewne wariacje na temat efektu, który chcemy osiągnąć, a metamorfozy zdarzają się nagle i bywają nieodwracalne.

Często o zajściu punktu zwrotnego zaświadcza publiczna proklamacja przemiany. Takie publiczne lub prywatne proklamacje mogą mieć miejsce np. w czasie grupowych sesji coachingowych. Adept w pewnym momencie stwierdza, że zmiana w jego myśleniu, czy tożsamości się dokonała. To zaświadczenie o zmianie mogło też mieć miejsce w czasie wywiadów o procesie coachingowym, które autorka przywołanej książki podaje jako studia przypadków. Uzasadnienia przemian mają dużą moc w dokonywaniu samych przemian. Ogłoszenie zmiany jest aktem performatywnym. Siła języka jest niezwykła, a gdy proklamacja jest poparta obecnością świadków, język rzeczywiście może stwarzać fakty.

Uczymy się w ciągu całego życia i wewnątrz naszego świata życia. Doświadczanie rzeczywistości dostarcza nam wiedzy odczutej, sprawdzonej osobiście, emocjonalnie obudowanej i ucieleśnionej. Taka wiedza ma większą moc niż ta powstała z kumulacji informacji czy wiedza wyuczona z książek. Erudycja nie jest wiedzą ucieleśnioną i upraktycznioną. Refleksyjność, która pojawia się na bazie doświadczania rzeczywistości i dialogu, jak ma to miejsce w coachingu, jest czymś więcej niż tylko językowym uzasadnieniem, jest częścią transformacji, która dokonuje się wraz z refleksyjnym podejściem do własnej biografii i przeżytych sytuacji.

 
Sokrates dobrze to wiedział, gdy protestował przeciwko filozofowaniu przy pomocy pisma. To on był pierwszym coachem, gdy zadawał pytania, od których bolała głowa i powstawał dylemat dezorientacyjny, po czym mogła dokonać się przemiana ram odniesienia umożliwiająca zrozumienie określonego problemu.

 

Refleksja w transformacyjnej fenomenologii zastosowana do objaśnienia własnych przeżyć dokonuje przemiany wewnętrznej jednostki. Czyni to w samym zaangażowaniu jednostki w realne działania (zob. Transformative Phenomenology, David Rehorick & Valerie Bentz). Podobnie jest z transformacyjnym uczeniem się, do którego odwołuje się autorka wspomnianej książki. Zmieniają się podstawowe założenia odnośnie do rzeczywistości, a także własnej osoby i w konsekwencji postrzegamy w nowy sposób świat, w którym żyjemy. Może się to dokonać się w procesie coachingu, gdy coach podsuwa nam pytania i zadania do wykonania, które umożliwiają spojrzenie na nasze problemy z innej perspektywy. Transformacja jest często głębokim wglądem, tak jak buddyjskie satori, pojawia się nagle efekt acha i zaczynamy rozumieć świat takim, jakim jest, bez nakładania zniekształcających perspektywę ram poznawczych pochodzących ze społeczeństwa lub z własnych uprzedzeń i egotycznych motywacji.

Może też transformacja mieć charakter uregulowany (patrz Anselm Strauss, Zwierciadła i maski), gdy organizacje kształcąc i awansując jednostki, zmieniają je tożsamościowo poprzez przemieszczenia statusowe. I tutaj może nastąpić synergia z działaniami coachingowymi, gdzie poprzez świadome i uregulowane procesy instruktażu można stopniowo dokonywać przemiany tożsamości. Dokonuje się wówczas krytyczna ocena własnych założeń, np. niemocy kierowania ludźmi czy też braku pewności siebie w rolach organizacyjnych. Zmienia się także rama odniesienia i nawyki mentalne. Jest to możliwe, gdy pojawia się dylemat dezorientacyjny (wg teorii Mezirowa). Moglibyśmy też powiedzieć inaczej, że jest to doświadczenie konfliktu wartości. Opracowanie tego problemu przez jednostkę, przy pomocy dialogu z coachem, dyskusji w grupach trenowanych przez coacha, może prowadzić do transformacji przekonań, postaw, nawyków mentalnych i relacji z innymi.

Oczywiście na coaching można też spojrzeć z perspektywy socjologii krytycznej. Coaching i jego założenia reprezentują język zmiany i rozwoju, wmontowany w społeczeństwo i gospodarkę neoliberalną.

 
Jednostka musi się rozwijać i zmieniać. Taki jest przymus społeczny. Rozwój, twórczość, kreatywność konieczność ciągłej zmiany i akomodacji są oceniane pozytywnie. Zastój, trwanie, sięganie tylko do tradycji jest negatywne.

 

Widząc w ten sposób coaching, psychoterapię, mentoring, doradztwo personalne krytyczny analityk dokonuje dekonstrukcji podstawowych założeń systemu neoliberalnego. Ujawnia te założenia. Pokazuje jego związek z władzą, która się ujawnia w dyskursie społecznym, zinstytucjonalizowanym ponadto we współczesnych korporacjach i biurokracjach państwowych.

Rekonstrukcja założeń i ich dekonstrukcja mogą być atrakcyjne intelektualnie, bowiem odkrywanie ukrytych założeń pokazuje pułapkę, w którą wpadli współcześni eksperci, naukowcy i politycy. Są oni w pułapce dyskursu neoliberalnego, który dominuje i panuje. Krytyk analityczny może poczuć się świetnie, dokonał „odkrycia”, pokazał warunki naszego zniewolenia. Coach, zarządzający firmami, doradca personalny, psychoterapeuta, tutor poczują się trochę gorzej. Nagle ktoś im mówi, że są w pułapce, nie widząc podstawowych założeń opresyjnego języka, którego sami używają, mimo swoich realnych dokonań, a przede wszystkim pracy na rzecz rozwoju i transformacji jednostek, które są dla nich wartościami.

Pójdźmy jednak dalej i potraktujmy coaching jako pozytywne zjawisko. Przemiana indywidualna może prowadzić do szerszych zmian społecznych. Takie założenia tkwią także w fenomenologii transformacyjnej Valerie Bentz i Davida Rehoricka. Spójrzmy na coaching z perspektywy reformatorskiej, niekrytycznej i rewolucyjnie destrukcyjnej. Jeśli wartości realizowane w coachingu służą rozwojowi cywilizacji przyszłości, jak nazwałby to Florian Znaniecki (Ludzie teraźniejsi a cywilizacja przyszłości), a więc rozwojowi cywilizacji zharmonizowanej, niepozbawionej duchowości, transformującej tradycję do warunków przyszłości przy pomocy „przodowników”, to rola coachów może się jawić jako niezwykle ważna dla tej przemiany cywilizacyjnej. Mogą oni być liderami przemiany ról społecznych i osobowości, świadomej zmiany, która pozwala na rozumienie siebie i własnych kręgów społecznych w procesie ewolucji społecznej nabierającej obecnie niezwykłego przyspieszenia. Transformacja w coachingu  może się przyczyniać do tej pozytywnej przemiany. Coaching proponuje rozpocząć tę zmianę od siebie. Czego i socjologom krytycznym życzę.

 

Komentarze

17.03.2020

Inne teksty tego autora

Wiele pokoleń – jedna organizacja

Obecnie przedsiębiorstwa, ale także i administracja publiczna oraz uczelnie stoją przed wyzwaniem zarządzania wieloma różnorodnymi grupami społeczno-zawodowymi. Zarządzanie osobami w różnym wieku, wyc...