Kinga Sygizman

Kinga Sygizman

Radioznawca, nauczyciel akademicki
Więcej

O dziennikarstwie sportowym praktycznie i naukowo

Takiej książki na rynku wydawniczym brakowało.

Brakowało studentom, brakowało wykładowcom. Tym pierwszym, bo trzeba mieć rzetelne źródła do czerpania wiedzy, tym drugim, bo warto studentów do dobrych źródeł odesłać. Z pewnością też brakowało fanom różnych dyscyplin niezwiązanych bezpośrednio ze światem akademickim, takim, którzy na sport lubią patrzeć wielopłaszczyznowo, dopełniając emocje towarzyszące oglądaniu rywalizacji sportowych naukową wiedzą na temat pracy dziennikarza komentującego tę rywalizację, używanego przez niego języka czy gatunku, w jaki narracja dziennikarska się wpisuje.

 

Książka Zawód dziennikarz- komentator sportowy  napisana jest przez naukowców, ale także miłośników sportu i ta pasja przebija z kolejnych kart opracowania. Przemysław Szews i Rafał Siekiera z dziennikarskim zacięciem, ale i badawczą precyzją omawiają kolejne publicystyczne gatunki sportowe, ukazują początki dziennikarstwa sportowego w różnych mediach w Polsce, w radiu, prasie i telewizji. Najwięcej miejsca poświęcają jednak Internetowi i temu, jak fakt jego pojawienia się zmienił publicystykę sportową, zdeterminował styl pracy dziennikarza i wpłynął na pojawienie się nowych gatunków. Panowie rzetelnie omawiają cechy kolejnych form wypowiedzi dziennikarskich, prezentując ich budowę i funkcje, cechy języka, a także relacje między nadawcą a odbiorcą przekazu. Ta część książki oparta jest o szeroki materiał badawczy i bogatą literaturę przedmiotu.

 

W części drugiej, którą określić możemy umownie jako praktyczną, znani dziennikarze sportowi, reprezentujący media prasowe, telewizyjne i internetowe, dzielą się swoimi doświadczeniami z bycia komentatorem sportowym. „Z ich wypowiedzi – jak zauważają Szews i Siekiera – wyłania się obraz współczesnego dziennikarza z pasją, osoby bez reszty zaangażowanej w zawód, wciąż doskonalącej się i poszukującej nowych doświadczeń i możliwości”. Z tym zaangażowaniem warto się zapoznać, choćby po to, by dowiedzieć się, że – jak mówi Rafał Stec – „dziennikarz musi opowiadać niesamowite historie” i by od najlepszych nauczyć się, jak te historie opowiadać. Pełne anegdot opowieści zdradzają kulisy pracy komentatora, ukazują jej radości i niebezpieczeństwa, stanowią zbiór bezcennych rad serwowanych mimochodem, w toku niezwykle interesujących prywatnych wspomnień.

 

Oto kilka wskazówek dla stawiających pierwsze kroki w zawodzie:

 

  • trzeba czytać, jeśli się chce nauczyć pisać,
  • należy mówić językiem uniwersalnym,
  • komentator nie powinien zbyt dużo mówić,
  • warto zajmować się małymi rzeczami, ale nie należy ulegać efekciarstwu,
  • im więcej ktoś ma wspólnego ze sportem, tym lepiej zrozumie ten zawód,
  • ważny jest spryt, żeby się z kimś umówić, żeby zadać odpowiednie pytanie,
  • to jest zawód, który należy wykonywać należycie, oddać emocje, ale przy tym człowiek powinien się dobrze bawić,
  • wypadałoby ćwiczyć głos,
  • ważne jest dbanie o kulturę słowa,
  • studia dziennikarskie mogą pomóc i ułatwić drogę w tym zawodzie,
  • obowiązkowa jest znajomość przynajmniej jednego języka obcego,
  • potrzeba dużo pokory, ważny jest dryg, ale pasja jest najważniejsza,
  • do bycia dziennikarzem potrzeba erudycji, trzeba umieć napisać o wszystkim dotrzeć do każdego, dowiedzieć się czegoś na dany temat,
  • trzeba aktywnie bawić się w dziennikarstwo, nie wystarczy tylko studiować,
  • w tym zawodzie liczy się szybkość, przekaz, umiejętność kojarzenia faktów,
  • będąc w centrum wydarzeń, jesteśmy w stanie przekazać więcej,
  • siec kontaktów, jaką sobie zbudujemy, po latach procentuje,
  • musimy być przygotowani na to, ze w tym zawodzie uczymy się całe życie.

 

W książce jest też wiele uniwersalnych myśli, nie tylko dla przyszłych komentatorów czy nawet fanów sportu, ale dla wszystkich, którzy myślą o tym, aby rozpocząć pracę dziennikarza w ogóle. Niezależnie od tego, czy studiujecie dziennikarstwo, czy staracie się nawiązać współpracę z redakcją (nie tylko sportową), ta książka wyposaży was w wiedzę na temat warsztatu waszej przyszłej pracy.

Komentarze

23.01.2017

Inne teksty tego autora

„Pokaż mi, jak mamy nie ma”

– to stwierdzenie wypowiadane przez moje dwuletnie dziecko podczas mojej nieobecności w domu nabrało dla mnie ostatnio nowego znaczenia. Nieco przewrotna konstrukcja gramatyczna zyskała nową wartość —...

Nie tylko Arystoteles

Retoryka. Większości kojarzy się z Arystotelesem, umiejętnością konstruowania tekstów mówionych, mniej lub bardziej interesującymi lekcjami, nie tylko filozofii. Czy można mieć do tych skojarzeń jakie...