Violetta Wiernicka

Violetta Wiernicka

Doktor nauk humanistycznych. Jej zainteresowania naukowe to stosunki polsko-rosyjskie w latach 1815-1915 i dzieje prawosławnej mniejszości w Polsce. Współpracuje z redakcjami „Polityki”, „Newsweeka”, „Przeglądu Prawosławnego”. Autorka kilku książek, m. in. "Prawosławni w Łodzi", "Rosjanie w Polsce. Czas zaborów: 1795-1915”, „Sekrety rosyjskich kolei”. Uwielbia podróże do Petersburga i Niemiec, kocha kryminały.
Więcej

Republika Nowogrodzka. Rzecz o demokracji na Rusi

Legenda Republiki Nowogrodzkiej (ros. Новгородская республика lub Новгородская земля), istniejącej w latach 1136-1478, od zawsze zachwycała historyków, artystów, polityków. Na przestrzeni wieków to miasto-państwo mogło poszczycić się nie tylko bogactwem i dobrze rozwiniętym handlem, ale przede wszystkim demokratycznym republikańskim ustrojem. Jak wskazują historycy, sukces społeczeństwa demokratycznego w Nowogrodzie Wielkim wynikał w dużej mierze ze zdolności wspólnot mieszczańskich do uzyskiwania i egzekwowania praw obywatelskich.

 

To właśnie istnienie w średniowiecznym państwie ruskim republiki społeczeństwa obywatelskiego fascynowało m.in. dekabrystów. Członek dekabrystowskiego Północnego Towarzystwa, Aleksander Bestużew, używający pseudonimu Marliński, akcję swojego opowiadania Roman i Olga umiejscowił w Nowogrodzie Wielkim. Legendę o tej średniowiecznej republice szczególnie upodobali sobie także dekabrysta Paweł Pestel i podlegający mu członkowie Towarzystwa Południowego. Właśnie tu panował ustrój republikański, który „południowcy” planowali wprowadzić w Rosji „po obaleniu caratu i objęciu władzy”. Należy również podkreślić fakt, że przed założeniem Petersburga (który tradycyjnie postrzegany jest jako pierwsze w Rosji zachodnie miasto z prawdziwego zdarzenia) utrzymujący kontakty handlowe m.in. z Hanzą, Nowogród Wielki był pierwszym „swego rodzaju ruskim oknem na Europę”.

Książkę Zofii Brzozowskiej i Mirosława Leszki Nowogród Wielki. Historyczno-kulturowy przewodnik po średniowiecznej republice można określić mianem pionierskiej, gdyż – jak zapowiadają swoje dzieło sami autorzy – jest to „pierwszy polskojęzyczny przewodnik po Nowogrodzie Wielkim”. W dotychczasowej polskiej historiografii brakowało pozycji – tutaj znowu posiłkuję się tekstem z okładki książki – stanowiącej „syntetyczny opis dziejów miasta i związanego z nim bytu politycznego – średniowiecznej republiki kupieckiej, a także najważniejszych zagadnień z zakresu jego specyfiki kulturowej i religijnej”.

 
Jeśli chodzi o historię Nowogrodu i jego zabytki, to zdecydowana większość książek na ten temat została opublikowana w Rosji carskiej, Związku Radzieckim i w Rosji postradzieckiej. W zbiorach polskich bibliotek akademickich znajdują się książki dotyczące różnych aspektów życia średniowiecznej republiki autorstwa zachodnich badaczy, dlatego praca łódzkich autorów nabiera jeszcze większego znaczenia.
 

Wartość praktyczną książki tworzą zamieszczone w niej plany poszczególnych obiektów i dzielnic miasta, współczesne zdjęcia wszystkich przedstawionych zabytków, obrazy czy rysunki monet nowogrodzkich. Uwagę środowiska naukowego przyciągną z kolei opracowane przez autorów latopisy, stanowiące bezcenne źródło wiedzy na temat omawianego w książce okresu.

Pewnym mankamentem publikacji jest brak oceny tego, jaki wpływ miała demokratyczna republika na przyszłe pokolenia Rosjan. Wprawdzie pojawia się wzmianka o dekabrystach i polskich romantykach, którzy „pamiętali” o niezwykłej średniowiecznej republice, ale oczekiwałam więcej przykładów ukazujących znaczenie Nowogrodu Wielkiego dla na kolejnych generacji.

Znacząca część książki to opisy najważniejszych zabytków dawnej republiki. Charakterystyczną cechą tej swoistej wycieczki stanowi sposób, w który autorzy dokonują ich prezentacji. Brzozowska i Leszka umieszczają opisy obiektów na tle historii Nowogrodu, ukazując, jak te czy inne wydarzenie wpłynęły na powstanie przedstawianych obiektów. Można stwierdzić, że autorzy sporządzili wyczerpujące i wielowątkowe prezentacje nowogrodzkich zabytków świadczące o wnikliwym studiowaniu dziejów Nowogrodu Wielkiego. W przypadku niektórych zabytków nie tylko dostarczają polskiemu czytelnikowi dotychczas nieznanych wiadomości, ale także burzą szereg mitów tak na temat miasta, jak i dziejów Rusi.

Komentarze

14.04.2020

Inne teksty tego autora