Kamil Kijanka

Kamil Kijanka

Absolwent kierunków ekonomicznych na Uniwersytecie Łódzkim. W godzinach pracy zajmuje się analizą finansową i oceną ryzyka. W wolnym czasie współpracuje z ogólnopolskim magazynem akademickim „Konspekt”, gdzie pisze artykuły o tematyce literackiej, kulturalnej, muzycznej i sportowej. Współautor książki „Polskie Kluby w Europejskich Pucharach”. Tworzył materiały dziennikarskie m.in. dla TVP Sport i Radia Łódź.
Więcej

Arabska Wiosna oczami ekspertów

Niemal dziesięć lat temu na terenie Bliskiego Wschodu i Afryki doszło do wydarzeń, które na międzynarodowej scenie określano Przebudzeniem, Rewolucją czy — przede wszystkim — Arabską Wiosną. W krótkim odstępie czasu na terenie wielu krajów doszło do licznych protestów społecznych. Często kończyły się one rozlewem krwi. Szczegółowym omówieniem tego tematu zajęli się Marek M. Dziekan, Krzysztof Zdulski oraz Radosław Bania, autorzy wyjątkowej książki — Arabska Wiosna i świat arabski u progu XXI wieku.

 

Region arabski to niezwykle fascynujący świat. Z jednej strony zróżnicowany i podzielony, z drugiej — wydaje się mieć wspólny mianownik. Przez wielu jest traktowany jako jedność. Często dzieli się go na tzw. Maszrik — arabski wschód od Egiptu do Iraku; i Maghreb — od Libii do Mauretanii. W wielu przypadkach ten podział ma wymiar wyłącznie umowny. Nam, Europejczykom, trudno zrozumieć te zawiłości. Warto jednak pamiętać, że wiele kilometrów od nas, mimo tak wielu różnic kulturowych, znajdują się ludzie tacy jak my. Mający swoją godność i potrzeby. Dla nas te potrzeby są oczywiste — Arabowie muszą o nie walczyć do dziś.

 

Początek rewolucji

Przyjmuje się, że opisywane wydarzenia miały miejsce w latach 2010-2012. Niestety, nie w każdym przypadku można powiedzieć o całkowitym zakończeniu rozruchów. Do pierwszych protestów doszło na terenie Tunezji, kiedy to w grudniu w 2010 roku jeden z miejscowych sprzedawców, Mohamed Bouazizi, dokonał samospalenia. Powód? Brak perspektyw do życia i opłakana sytuacja materialna. Była to iskra na beczce prochu rozpoczynająca falę demonstracji, która z czasem rozszerzyła się na inne kraje — Libię, Egipt, Arabię Saudyjską, Jemen czy Syrię.

Próbę zrozumienia przyczyn i konsekwencji Arabskiej Wiosny podjąłem poprzez lekturę powyższej pozycji, jak również rozmowę z Jagodą Grondecką — publicystką, iranistką i ekspertem ds. bliskowschodnich.

 
Bezpośrednim zapalnikiem był gwałtowny wzrost cen chleba, który w wielu krajach arabskich stanowi podstawę wyżywienia. Jeśli chodzi np. o Syrię, gdzie przecież dziś trwają działania wojenne, przyczyn należy doszukiwać się także w zmianach klimatycznych, co w oficjalnym dokumencie potwierdził Departament Stanów Zjednoczonych. Niebywała susza, która nawiedziła ten kraj, przyczyniła się również do wzrostu cen żywności. Niestety, nie zanosi się w tym przypadku do poprawy sytuacji w najbliższym czasie — twierdzi Jagoda Grondecka.

 

Protesty w kilku krajach

W książce odrębnie i szczegółowo zbadano przyczyny, przebieg i skutki Arabskiej Wiosny w państwach, które cieszyły się największym zainteresowaniem opinii publicznej (tj. Tunezji, Libii, Egipcie), a także przeanalizowano sytuację w pozostałych krajach, w których doszło do protestów. Praca specjalistów z Uniwersytetu Łódzkiego pozwala zrozumieć, jak wyglądała sytuacja polityczna w tamtym regionie i dlaczego tak mocno dążono do zmian. Faktem jest, że media nie tylko w Polsce, ale i na świecie, swoją uwagę skupiały na wydarzeniach w Tunisie czy Kairze, mniej uwagi poświęcając na pozostałe punkty zapalne. Wynika to m.in. ze skali zjawiska.

 
Niektóre wydarzenia, takie jak w Kuwejcie, miały charakter epizodyczny. Inne rozruchy, np. w Bahrajnie, zostały krwawo stłumione z pomocą militarną Arabii Saudyjskiej, która nie chciała doprowadzić do rozwinięcia szyickiej rewolty u swoich granic. Poza tym, polskie media niezbyt dokładnie przykładały się do relacji z wydarzeń na Bliskim Wschodzie, opierając się w głównej mierze na przepisywaniu relacji zachodnich agencji prasowych. Te z kolei również bardziej rozlegle zajmowały się sprawami Egiptu czy Tunezji — dodaje Jagoda Grondecka.

 

Syria a konflikt interesów

Sporo uwagi poświęcono sytuacji w Syrii, w której mimo upływu lat sytuacja jest bardzo napięta. Co ciekawe, na początku można było odnieść wrażenie, że Arabska Wiosna nie obejmie swoim zasięgiem Damaszku. Pierwsze próby protestów były gaszone w zarodku przez siły bezpieczeństwa Baszszara al-Asada. Działania prezydenta nie uchroniły go jednak przed rozpoczęciem regularnego konfliktu zbrojnego. Sytuacja stawała się coraz gorsza. Profesorowie Uniwersytetu Łódzkiego w swojej książce bardzo dokładnie przeanalizowali przebieg wydarzeń w Syrii, a także wynikający z tego konflikt interesów na arenie międzynarodowej ze Stanami Zjednoczonymi i Rosją na czele. Omówiono także proces formowania się tzw. Państwa Islamskiego, a także związek przyczynowo-skutkowy między powstaniem tej organizacji a sytuacją na Bliskim Wschodzie. Prognozy na lepszą przyszłość w Damaszku nie wydają się obecnie zbyt realne, co potwierdza także Jagoda Grondecka:

 

Konflikt w Syrii z wojny domowej ewoluował w wojnę światową, gdzie krzyżują się różne interesy. Rosji zależy na utrzymaniu przy władzy Asada, który jest sojusznikiem Kremla, podobnie jak dawniej Kaddafi. Upadek reżimu w Damaszku osłabiłby także Iran, co zachwiałoby równowagą sił w regionie na korzyść Arabii Saudyjskiej. To z kolei leżałoby w interesie USA, czego z oczywistych względów nie chce Rosja. Kraj Putina jest najważniejszym eksporterem broni do Syrii. Polityka bliskowschodnia to dla Moskwy doskonała karta przetargowa wzmacniająca ich pozycję negocjacyjną w kontaktach z Zachodem. Jest to manifestacja mocarstwowych ambicji. Rosja ma tutaj silny bastion, ewentualne kontrakty na dostawę surowców i odbudowę zrujnowanej Syrii. Jest to zupełnie inny bilans niż wojny w Iraku dla USA. Prezydent Trump już wcześniej sugerował, że fundamentalne decyzje będzie podejmował zgodnie z hasłem „American First”. Zapowiadał ograniczenie amerykańskiego zaangażowania na Bliskim Wschodzie.

Trudno przewidzieć, jak będzie rozwijać się sytuacja w Syrii. Obecnie cały świat bacznie obserwuje wydarzenia w tym regionie. W krajach takich jak Egipt, w walce o zmiany podczas Arabskiej Wiosny ginęli ludzie, a mimo to system, który starano się obalić, powrócił. Niestety, podobnych przypadków, jak czas pokazał, historia poznała więcej.

Arabska Wiosna i świat arabski u progu XXI wieku to istna skarbnica wiedzy. Jest to pozycja potrzebna, pozwalająca zrozumieć przyczyny i skutki wydarzeń w świecie arabskim sprzed ostatniej dekady. To także doskonała praca naukowa pełna rozważań i analiz z zakresu współczesnych stosunków międzynarodowych. Z powodzeniem mogą po nią sięgnąć zarówno znawcy tematu, jak i wszyscy zainteresowani polityką w tym regionie.

 

Komentarze

30.03.2020

Inne teksty tego autora

Długa droga stowarzyszeń sportowych w Polsce

Sportowa Łódź ma bardzo długą i ciekawą tradycję. Mnóstwo wyśmienitych zawodników, oddanych idei działaczy, legendarnych spotkań oraz wiele inspirujących historii. Nie zawsze było jednak kolorowo. W p...