Michał Adamiak

Michał Adamiak

Absolwent historii Uniwersytetu Łódzkiego, od 2014 edukator i koordynator projektów edukacyjnych w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Uważa, że największym skokiem cywilizacyjnym ludzkości było stworzenie ebooków. Fan Mike'a Mignoli.
Więcej

Ludzi ciągnie do tajemnic

Konspiracja i tajne organizacje rozpalają wyobraźnię i budzą dreszczyk emocji do tego stopnia, że udało im się zdominować popkulturę. Nicolas Cage wykrada Deklarację Niepodległości, bohaterowie kolejnych książek Dana Browna ratują świat przed coraz to innymi tajemniczymi organizacjami. Spiski nie są modą dzisiejszych czasów. Europa i świat z przełomu XIX i XX wieku chłonęła kolejne wiadomości o wolnomularzach czy iluminatach.

 

Rozmowy o konspiracjach posiadają pewną bardzo prostą (a jak to z rzeczami prostymi bywa, także strasznie skuteczną) pułapkę. Założenie, że jeśli grupa jest tajna, to musi składać się z profesjonalistów. Tymczasem okazuje się, że dość prześmiewcza scena z Ku Klux Klanem w Django Quentina Tarantino może zawierać w sobie więcej prawdy historycznej, niż sądzimy. Tak samo przecież świetnie zorganizowane trasy przerzutowe przez polskie Tatry w czasie II wojny światowej swój początek miały w polecaniu sąsiadów i kuzynów przez górali – były to osoby przypadkowe. Warunki i sposoby działania tajnych organizacji często bardzo różniły się od naszych wyobrażeń.

Wprawny czytelnik pewnie już widzi zapalającą się lampkę. Lampki takie pojawiają się albo w chwilach świetnych pomysłów, albo tuż przed pewnymi problemami, perturbacjami. W tym momencie lampka pewnie symbolizowałaby troskę i zdziwienie, jak moje powyższe rozważania mają się do książki prof. Przemysława Waingertnera Konspiracja trzech pokoleń.

Co oczywiste, książka opisuje ruch konspiracyjny zetowców, co bardzo zero-jedynkowo nawiązuje do pierwszej części tekstu. Opisywany w książce ruch był najdłuższą konspiracją w dziejach Polski.

 
W związku z tym publikacja opisuje realia działania i możliwości ruchów konspiracyjnych przez ponad 100 lat istnienia oraz walki o wolną Polskę. Opisuje w sposób rzetelny, bez zbędnej gloryfikacji i uromantycznienia. 

 

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wyżej wspomniane zagadnienia pojawiają się w książce jako drugoplanowe, a moje przywiązanie do nich jest raczej efektem prywatnych zainteresowań historycznych skupionych wokół zwykłego człowieka i demitologizacji pewnych procesów społecznych. Co jest zatem głównym wątkiem książki? W skrócie: powstanie i ewolucja programu politycznego ruchu, przy czym, program polityczny rozumiany jest w kontekście szerszym niż sama wizja państwa i polityki zagranicznej – określenie to wzbogacono o politykę społeczną i kulturalną w odrodzonym państwie. Co ciekawe, idee polityczne, wokół których skupiali się zetowcy, nie pozwalają zaszufladkować ich do żadnej konkretnej opcji politycznej.

 
Chcieli stworzyć państwo tolerancyjne i wyznające zasady sprawiedliwości społecznej, jednocześnie chwaląc silny rząd i interwencjonizm gospodarczy państwa. Poglądy zetowców, mimo swej eklektyczności, tworzą spójny obraz państwa – strażnika równości społecznej będącego najwyższą formą samoorganizacji narodów. 

 

Zawarta w książce historia ruchu zetowego to jednocześnie historia schyłkowego okresu polskiej inteligencji. Zawiązana przez studentów organizacja dostosowuje się do otaczającego ją świata, zawsze mając na uwadze walkę o niepodległość oraz wychowanie kolejnych pokoleń silnych, prawych i wrażliwych społecznie obywateli.

Lektura Konspiracji trzech pokoleń będzie, z oczywistych względów, interesującym doświadczeniem nie tylko dla fanów myśli politycznej lub konspiracji. Rzetelna kwerenda gazet i dokumentów pozwoliła dobrze oddać ewolucję poglądów i sposobów działania kolejnych pokoleń zetowców. To ostatnie jest tym bardziej fascynujące, że współtworząc redakcje i zarządy jak największej liczby organizacji, zetowcy starali się rozszerzać swoje wpływy na coraz to nowe grupy społeczne. Historia ewolucji ich ruchu pozwala więc zobaczyć, a później samemu ocenić, czy udało im się kształtować polską myśl polityczną na przełomie wieków.

Komentarze

17.01.2019

Inne teksty tego autora

Jak chcemy pamiętać?

Zrozumienie XX-wiecznej historii Polski nigdy nie było prostą sprawą. Tempo wydarzeń i ich mnogość, niejednoznaczni bohaterowie i ich zróżnicowane motywy potrafią przysporzyć o ból głowy nie tylko ucz...