Bartłomiej Jarmoliński

Bartłomiej Jarmoliński

(ur. 1975, Łódź) ukończył Akademię Sztuk Pięknych im. Wł. Strzemińskiego w Łodzi. Pracę doktorską pt. "Portret własny jako obraz będący komunikatem w obszarze kulturowym" zrealizował i obronił na Wydziale Pedagogicznym i Artystycznym Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach w 2018 roku. Jest laureatem nagród I Piotrkowskiego Biennale Sztuki, 39. Bielskiej Jesieni oraz konkursu ,,Armenia. Tożsamość i miłość”. Najczęściej tematem jego prac jest człowiek w kontekście kulturowym i płciowym oraz kultura masowa, jej znaczenie i umiejscowienie w niej jednostki. Głównym środkiem jego wypowiedzi jest obraz malarski. Tworzy też collage, rysunki i performance.
Więcej

Nowa myśl w opozycji do przeszłości

Obszar odniesień do przeszłości to jedno z najważniejszych zagadnień w analizie sztuk wizualnych XX wieku.

Obrazie zwielokrotnionym Agnieszki Rejniak-Majewskiej szczególne zainteresowanie wzbudził we mnie rozdział IV, który poświęcony został odniesieniom, a dokładniej stosunkom do dzieł sztuki z przeszłości, tradycji akademickiej, dekoracyjności i wizualnym dyskursom ikonoklazmu. Poprzez analizowane i przytaczane przez autorkę publikacje Andree Ozenfanta i Charles’a Eduarda Jeamereta, wyraźnie nakreślony został charakter i idee, jakie wprowadzali i realizowali w ,,L’Esprit Nouveau”. Awangardowy charakter pisma był opisywanym tu narzędziem do wprowadzania zmian w obszarze nauki i nierozerwalnie związanej z nią estetyki, która znajdywała nowe rozwiązania w wizualizacjach takich jak powielany obraz fotograficzny. Estetyka ta łączona była z koncepcją puryzmu oraz z estetyką inżynieryjną.

Opozycyjny charakter do konserwatywnego i dość skostniałego już systemu Ecole des Beaux-Arts oraz do nurtu sztuk o silnie dekoracyjnym i mieszczańskim zarazem charakterze, był ideą na tyle silną, że oddziaływanie odbiło się szerokim echem również w krajach Europy Środkowej, w tym i w Polsce. Słowo ,,maszyna” było jednym z najistotniejszych i ulubionych określeń, jakie twórcy puryzmu stosowali w różnych kontekstach w odniesieniu do wielu obszarów życia współczesnego i nowoczesnego człowieka. Użyteczność była celem nadrzędnym w dyskursie o nauce i sztuce. Dotychczasowe publikacje ilustracji graficznych zastępowane były reprodukcją fotomechaniczną, która traktowana była jako mniej artystyczna. Była to, jak pisze Agnieszka Rejniak-Majewska, forma zgodna z postulatami chłodnej rzeczowości, w której aspekt indywidualności ustępował rozwojowi techniki i przemysłu.

Według przytaczanej tu koncepcji artysta łączony w warstwie rozumienia dotychczasowego z rzemieślnikiem, zastąpiony zostaje twórcą, który stosuje tzw. dobrodziejstwa nowoczesności i tym samym wykorzystuje powielanie obrazu fotograficznego. Praca rzemieślnicza zastąpiona została nowoczesną techniką, która dawała wyzwolenie od dotychczasowej żmudnej pracy twórców grafik ilustracyjnych. Zarówno Le Corbusier jak i dadaiści wykorzystywali elementy humorystyczne i satyryczne w prowadzonej przez nich grze o nową rzeczywistość. Cytując Agnieszkę Rejniak-Majewską, chcę w sposób najbardziej adekwatny przytoczyć tu rozumienie i znaczenie opisywanego procesu:

,,człowiek nowoczesny – nagi i wyzbyty z przesądów – nie oddaje czci starym fetyszom, ceni sobie jedynie logikę i możliwość rozumienia przyczynowych związków, pomagającą w skutecznym działaniu”.

Określani przez Le Corbusiera mianem ,,ikonolatrów” twórcy przedmiotów i dzieł o charakterze dekoracyjnym, w tym i profesorowie, utożsamiani byli z tymi, którzy hołdują sztuce skostniałej, opartej na historycznej przeszłości, w której patyna i dekoracyjność formy były kluczowymi wartościami, jakie określały zarówno dzieła sztuki, jak i przedmioty codziennego użytku. W tym miejscu przytaczam ponownie autorkę, której zdanie jest znamienne w analizie kontrastu idei i postaw, pomiędzy koncepcją La Corbusiera i twórców ,,L’Esprit Nouveau” a tzw. ikonolatrami:

,,Pod wieloma względami autor L’Art decoratif d’aujourd’hui powtarza w tym samym miejscu tezy, które w równie zjadliwym tonie stawiał ponad dekadę wcześniej Adolf Loos w swojej krytyce sztuki dekoracyjnej. Le Corbusier odwołuje się do tej samej frazeologii oraz skojarzeń dekoratywizmu z prymitywizmem i barbarzyństwem, w opozycji do wyższej postawy człowieka cywilizowanego”.

Kolejnym, bardzo istotnym w moim przekonaniu aspektem w analizie opisywanej rewolucji wizualno–techniczno-naukowej, jest słuszna uwaga autorki na temat tzw. nowej elegancji w przedstawieniach ,,L’Esprit Nouveau”, która wyraźnie odnosiła się do świata męskiego. Samo już rozumienie przemysłu, maszyny czy rozwiązań technicznych i inżynieryjnych, przywołuje obszar działalności mężczyzny, w której pojawiają się elementy konfekcji męskiej oraz konstrukcje samochodów czy samolotów. Aspekt ten jest dla mnie szczególnie istotny w dyskursie, jaki podejmuję w swojej twórczości na temat obrazów męskości i ich odniesień do obszarów społecznych i kulturowych w dziejach ludzkości i we współczesności. Przytaczana przez autorkę strategia marketingowa Le Corbusiera, w której mieszczą się przedstawienia współczesnych wytworów i zestawienia dość zaskakujące z reliktami minionych epok, obrazuje drogę i starania do identyfikacji z siłami przemysłu. Identyfikacja ta dotyczy ikonicznych symboli, jakie poza Le Corbusierem propagowali też inni twórcy.

Pojęcie ekonomii w opisywanym procesie ma charakter nie tylko konsumpcyjny i marketingowy, odnosi się również do moralności i wartości estetycznych, które miały cechować współczesnego człowieka. Cytując za autorką słowa Ozenfanta i Le Corbusiera, chcę podkreślić istotę przemian, jakie opisane zostały w publikacji: ,,Ekonomia – pisał Ozenfant i Le Corbusier – to nowoczesna elegancja, która jest elegancją wewnętrzną i właściwa jest tylko wyższej inteligencji”. Obraz zwielokrotniony to bardzo cenne opracowanie na temat estetyki, jej rozwoju i wpływu na rzeczywistość oraz jej silnych związków z kolejnymi wynalazkami ludzkości w wielu obszarach.

Komentarze

31.08.2018

Inne teksty tego autora