Michał Kobierecki

Michał Kobierecki

Politolog, adiunkt w Katedrze Teorii Polityki i Myśli Politycznej na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego.
Więcej

Dyplomacja sportowa a Mundial w Rosji

Piłkarski mundial w Rosji wkracza w decydującą fazę. Od połowy czerwca do połowy lipca 2018 roku oczy całego świata zwrócone są właśnie na Rosję.

Według źródeł rosyjskich organizacja piłkarskich mistrzostw świata kosztowała około 12 miliardów dolarów, o 3 miliardy mniej niż Brazylijczycy wydali na organizację mudialu 4 lata wcześniej. I chociaż odbywające się 4 lata temu zimowe igrzyska olimpijskie w Soczi, gdzie notabene mieści się jeden ze stadionów mistrzostw i gdzie zakwaterowana była reprezentacja Polski, kosztowały kilka razy więcej, bez wątpienia był to wielki koszt dla Rosji, szczególnie biorąc pod uwagę międzynarodowe sankcje. Kontekst ten nasuwa oczywiste pytanie dotyczące powodów przeznaczania ogromnych sum w dużej mierze publicznych pieniędzy na organizację wielkich imprez sportowych, często określanych jako „mega-wydarzenia sportowe”.

 Odpowiedź na takie pytanie nie jest jednoznaczna. Organizacja wydarzeń sportowych z perspektywy działalności rządów państw może bowiem mieć bardzo wiele funkcji. Do tych wewnętrznych należą m.in. integrowanie społeczeństwa czy zachęcanie ludzi do uprawiania sportu w związku z jego prozdrowotnymi właściwościami.

 

Wydarzenia tego typu mogą być także okazją do „odwrócenia uwagi” społeczeństwa od innych problemów, przykładowo w dniu otwarcia mistrzostw w Rosji podniesiony został wiek emerytalny.

 

Cele zewnętrzne związane są przede wszystkim z kształtowaniem prestiżu i wizerunku państwa, a więc tego, w jaki sposób jest ono postrzegane przez zagraniczną publikę. Fakt, że ludzie z całego świata przyjeżdżają do Rosji (w charakterze kibiców czy dziennikarzy), a jeszcze więcej osób śledzi relacje z mistrzostw w telewizji, prasie czy internecie sprawiają, że są one dla państwa-gospodarza świetną okazją do zaprezentowania siebie zgodnie z własnymi intencjami. To także okazja dla politycznych przywódców Rosji do odbycia spotkań z przedstawicielami innych państw, którzy często „na żywo” oglądają mecze swoich reprezentacji bądź biorą udział w ceremonii otwarcia. Mogliśmy to zaobserwować, chociażby podczas ćwierćfinałowego meczu Rosja-Chorwacja, kiedy po każdym golu wzajemnie gratulowali sobie premier Rosji Dymitri Miedwiediew i prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarović.

Opisane tutaj zewnętrzne funkcje organizacji imprez sportowych zaliczane są do kategorii „dyplomacja sportowa”, której dotyczy książka Dyplomacja sportowa. Sport w działaniach dyplomatycznych państw i aktorów niepaństwowych, która ukaże się jesienią 2018 roku.

Komentarze

11.07.2018

Inne teksty tego autora