Błażej Ciarkowski

Błażej Ciarkowski

Architekt, historyk sztuki
Więcej

Architekci wyklęci?

„Ty mnie nie maluj na kolanach. Ty mnie maluj dobrze”. Bolesław Kardaszewski przytaczał słowa, które w starym dowcipie powiedział Bóg do Jana Styki, ale wcale nie było mu do śmiechu. Kolejny projekt kościoła jego autorstwa został odrzucony. Poprzednio przegrywał w konkursach: w 1983, kiedy jego projekt pochwalono za „dużą swobodę i kulturę architektoniczną”, a sędzia-referent złożył votum separatum w obronie koncepcji, a także w 1994, pomimo „szeregu interesujących rozwiązań i walorów”. Tym razem, mimo zajęcia pierwszego miejsca, stwierdzono, że Kardaszewski nie posiada „odpowiednich kwalifikacji moralnych”.  Do wykonania dokumentacji realizacyjnej desygnowano innego projektanta. Tajemnicą poliszynela był fakt, że za ową zmianą stał proboszcz parafii, który aktywnie działał w strukturach NSZZ „Solidarność”, a po ogłoszeniu wyników wspomnianego konkursu miał jakoby rzec, iż „komunista nie będzie projektował jego kościoła!”. Kardaszewski, który należał do PZPR i nigdy nie ukrywał, że jest ateistą, w realiach Polski lat 90. kościoła zaprojektować nie mógł.

63 (1)

Transformacja brutalnie potraktowała popularnego Kardacha. Dość powiedzieć, że jego ostatnia ważna realizacja, zabudowa mieszkaniowa przy ul. Zamenhofa, powstała jeszcze w pierwszej połowie lat 80. Późniejsze projekty zamiast na plac budowy, trafiały na archiwalne półki. W pewnym stopniu można wytłumaczyć to kryzysem ekonomicznym, ale czy był to jedyny powód? Rozgoryczony architekt wielokrotnie podkreślał, że marnowany jest jego potencjał i doświadczenie, sugerując między wierszami, że być może „chodzi o coś więcej”.

 

Czy po 1989 roku Kardaszewski stał się „architektem wyklętym”? Niewykluczone. Komunista zajmujący wyjątkową pozycję w łódzkim środowisku architektonicznym musiał być obiektem zazdrości i niechęci wielu twórców. Jedni uważali, że nie mogą w pełni zabłysnąć w cieniu Bolka, inni- że jego sukcesy wynikają z partyjnego umocowania. Transformacja ustrojowa stała się doskonałą okazją do „wyrównania rachunków”.

 

**

Tym, którzy w uważają powyższy wpis za teorię spiskową, polecam zastanowić się nad losami innych architektów w czasach przemian politycznych – Adolfa Szyszko-Bohusza (po 1945) czy Heleny i Szymona Syrkusów (po 1956).

(Ilustracja: Koncepcja kościoła na Dąbrowie w Łodzi, B. Kardaszewski, 1983)

 

Komentarze

23.03.2018

Inne teksty tego autora

Strzemiński, Kardaszewski i Zamek Królewski

„Oni nic nie rozumieją”- denerwował się Bolesław Kardaszewski, a jego zazwyczaj spokojna twarz mieniła się emocjami. Stan tak silnego wzburzenia był u profesora rzadkością. Dbał, aby niezależnie od sy...