Ewa Ciszewska

Ewa Ciszewska

Filmoznawca, zajmuje się przede wszystkim kinem czeskim i słowackim oraz kulturą filmową Łodzi.
Więcej

Zbrodnie z łódzkiego podwórka

Także zbrodniarze tworzą mitologię miasta. Kto w Łodzi nie słyszał o Ślepym Maksie, rzekomym obrońcy uciśnionych, który kradł bogatym by oddać biednym? Ślepy Maks, właściwym imieniem Menachem Bornsztajn, był postacią autentyczną. Jego barwny życiorys, którego główne elementy rozegrały się w okresie Łodzi międzywojennej, stał się podstawą wielu zmitologizowanych powieści – między innymi tej o charytatywnej działalności jego „Biura Próśb i Podań”, do którego mogli zgłaszać się ubodzy mieszkańcy Łodzi, licząc na pomoc życzliwego Maksa. Ten oraz inne wątki jego biografii rozwijają i prostują Justyna Badziak i Kazimierz Badziak, autorzy publikacji Pitawal łódzki. Głośne procesy karne od początku XX wieku do wybuchu II wojny światowej. Dzięki szczegółowemu komentarzowi prawniczemu zbiór sprawozdań z głośnych lub kontrowersyjnych procesów Łodzi międzywojennej daje znakomity wgląd w funkcjonowanie prawa jako systemu. Jednak tym, co najbardziej pobudza wyobraźnię, są reportażowe opisy rozpraw oraz próba zarysowania tła, na jakim rozegrały się przywoływane zbrodnie. Co doprowadziło hafciarkę Marię Zajdlową z Bałut do zamordowania swojej 12-letniej córki Zosi? Po co fabrykant Leon Prywes podpalił własną fabrykę? Jak działały tajne „piątki” stojące za zamachami bombowymi skierowanymi w środowiska przedsiębiorców narodowości żydowskiej? Kim był człowiek w palcie z fokowym kołnierzem, zabójca małżeństwa Tyszerów i ich służącej Józefy Borowskiej?

 

Pitawal łódzki… jest rzetelną publikacją naukową – nie ma w nim miejsca na niezdrową sensację czy snucie domysłów. Jego ambicją jest przedstawienie omawianych spraw karnych z jak największą rzetelnością i pietyzmem. Tym samym lektura ta różni się od popularnych pitawali, które nad wierność faktom przedkładają wartką narrację i koncentrację na barwnych i widowiskowych elementach procesów. Jednocześnie faktografia w nim zawarta stanowić może znakomitą pożywkę zarówno dla poszukiwaczy miejskich kuriozów, jak i tych, którzy tworzą lub planują tworzyć nowe mitologie Łodzi. Wiele z procesów opisanych w Pitawalu łódzkim… mogłoby stanowić kanwę powieści, sztuk teatralnych czy scenariuszy filmowych, dzięki którym Łódź na nowo odcisnęłaby się w masowej wyobraźni – jak zrobiła to na przykład czeska Praga lat siedemdziesiątych poprzez historię Olgi Hepnarovej, która 10 lipca 1973 celowo wjechała ciężarówką w przystanek pełen ludzi, aby „dokonać zemsty na społeczeństwie”. Głośny proces – Hepnarová została skazana na karę śmierci – do dziś rezonuje w kulturze popularnej, czego świadectwem jest książka Romana Cílka Ja, Olga Hepnarová (w polskim przekładzie Julii Różewicz), jak również film pod tym samym tytułem w reżyserii Tomáša Weinreba i Petra Kazdy z 2016 roku.

 

Z chęcią obejrzałabym film lub serial rozgrywający się w międzywojennym półświatku Łodzi. Dzięki Pitawalowi łódzkiemu fakty już mamy. Wystarczy nadać im odpowiedni kształt, a zbrodnie z łódzkiego podwórka znów ożyją – tym razem na szczęście jedynie na ekranie.

 

 

 

 

Komentarze

27.09.2017

Inne teksty tego autora

Strach i śmiech, czyli rodzice z dziećmi w kinie

Każdy z nas ma jakieś wspomnienia z kina. Czasami będzie to pierwszy seans, czasami projekcja przerwana zerwaniem się taśmy i zapaleniem świateł, niektórym z nas na zawsze pozostaną w pamięci zażarte ...